» jesteś tutaj » · wiadomości · "...każdy kilometr..."

"...każdy kilometr..."

Komentarze (0)

fot. echogorzowa.pl

Dostałem dzisiaj info - od Józka - którego pozdrawiam ;-) - że na na stronach "Echo Gorzowa" jest krótki wywiad z naszym Bogusiem.

Person arekz ×

Artykuł z Bogusiem pojawił się na stronach tego portalu w dniu 26 czerwca 2017 r. Jakoś tak się złożyło że do tej pory nie trafiłem na niego, dopiero telefon od naszego Józka skierował mnie tam gdzie trzeba :-) Dzisiaj także można go sobie spokojnie przeczytać choćby u nas, ponieważ dostaliśmy zgodę na jego przedruk, zapraszam do lektury:

Na dwóch kołach każdy kilometr dostarcza niezapomnianych wrażeń

Wśród polskich klubów motocyklowych zdecydowana większość nosi nazwy anglojęzyczne. Wpłynęła na to zapewne moda wywołana przez amerykańskie filmy i publikacje i ,,żelazna kurtyna’’ oddzielająca nas od zachodniego świata motocykli.

Jeden z działających w Gorzowie klubów nosi polską i bardzo sympatycznie brzmiącą nazwę Miś.

- Często kierujemy się jakimiś wewnętrznymi naleciałościami i próbujemy przeszczepić coś zagranicznego na polski grunt, uważam że to nie do końca jest w porządku – mówi motocyklista klubu "Miś" Bogusław Andrzejczak. Dodając, że motocykle w dzisiejszym tego słowa znaczeniu zaczęły się w naszym kraju dosyć późno i chociażby dlatego warto zachować i podkreślać naszą oryginalność. Polskie motocykle ciężkie zniknęły wraz z epoką Junaka. Później produkowane małe maszynki dwusuwowe głównie służyły jako środki codziennego transportu. Technicznie opierały się na przedwojennej DKW RT, podobnie jak wiele zbliżonych konstrukcji przeróżnych producentów. Wszystko zaczęło się zmieniać w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Początkowo nowoczesne motocykle głównie japońskie straszyły wysokimi cenami. Wraz z upływem czasu zaczął powstawać i rozwijać się tzw. rynek wtórny. Można było spełniać marzenia za kilka tysięcy złotych. Współczesne ciężkie maszyny nawet z pokaźnym przebiegiem są nadal niezawodne i pozwalają na uprawianie szeroko rozumianej turystyki. Jazda motocyklem nawet w czasach dwusuwowych Jaw i MZ była zupełnie nieporównywalna do jazdy samochodem. Na dwóch kołach każdy kilometr dostarczyć może niezapomnianych wrażeń, potęgowanych jeszcze przez świadomość, że jedziemy wśród przyjaciół. Na postojach możemy dzielić się wrażeniami a jednocześnie mamy pewność, że w razie jakichkolwiek problemów koledzy pośpieszą z pomocą. W grupie raźniej i bezpieczniej.

Gorzowski "Miś" oficjalnie nie jest klubem, ale grupą motocyklową . Nie jest oficjalnie zarejestrowanym stowarzyszeniem, dzięki czemu nie musi spełniać wymagań prawnych dotyczących stowarzyszeń, a zarazem utrudniających działanie. Jego członkiem może być każdy, kto kocha motocyklową turystykę . Nie ma również specjalnych wymagań dotyczących maszyn. "Misiowie" jeżdżą na cruiserach, nakedach i wszelkich możliwych klasach motocykli. Na trasy ruszają zarówno Yamahy Drag Star jak i Hondy Valkirie i Goldwing, BMW, Triumphy i Ducati. Zupełnie inaczej niż w zamerykanizowanych klubach tzw. MC gdzie wymaga się np. maszyn Harley – Dawidson, marki która nie wszystkim pasuje.

Grupa Motocyklowa "Miś" powstała w 2005 roku i miała już okazję obchodzić 10 rocznicę istnienia. Wszystko wskazuje na to, że świętować będzie kolejne dekady. Motocykliści biorą oczywiście udział w akcji ,, Podaruj misia’’ ale oprócz niej mają o czym opowiadać. Minione lata przyniosły wiele wrażeń z podróży np. do Chorwacji, Włoch, Czech itd.

- Czasami szukamy czegoś po Europie a okazuje się, że jest to bardzo blisko. Często większych wrażeń niż odlegle kraje dostarczają okolice Gorzowa – mówi Bogusław Andrzejczak.

Gorzowskie "Misie" często odwiedzają Przelewice, Sosny i inne ciekawe miejsca w pobliżu rodzinnego miasta. Przy okazji uczą jak jeździć motocyklem, skuterem i jakie zasady obowiązują w jeździe grupowej.

Z tego co robią czerpią nie tylko radość i satysfakcje, ale dzielą się wiedzą z każdym, kto na dwóch kołach chce bezpiecznie przemierzać drogi.
RAR

Artykuł pochodzi z portalu echogorzowa.pl »

wyświetlono: 1496 razy.

Komentarze

Zapoznaj się z obowiązującymi zasadami jakich przestrzegamy »
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Grupa Motocyklowa MIŚ - gmmis.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzegamy jednak sobie prawo do ich usuwania, jeśli uznamy je za nieodpowiednie.


Skomentuj wpis jako pierwszy!

* = wymagane pole

:

:

:


FB



Nasze cele »

Naszym celem jest skupienie niezrzeszonych miłośników ruchu motocyklowego.

Dlaczego "MIŚ" »

Dlaczego nazywamy się "MIŚ":

  • na przekór wszystkim angielskojęzycznym nazwom
Kontakt

Kontakt »

Jeżeli masz jakieś pytania, pomysły, sugestie daj nam o tym znać.