» jesteś tutaj » · wiadomości · Motocykle z cukru

Motocykle z cukru

Komentarze (18)

fot. a.dombrowski /flickr/ CC BY-ND 2.0

Opowieść, jak w beczce miodu pojawiła się łyżka dziegciu.

Drogie MIŚ-ki, nasza Małgosia sygnalizowała od ponad miesiąca o ślubie swojej przyjaciółki.

I bardzo zależało Jej na tym abyśmy w tym dniu stawili się w obstawie motocyklowej. Smutno nam się zrobiło jak na miejscu zbiórki pojawiły się raptem cztery maszyny. Razem z Małgosią była nas piątka.

Prawdę mówiąc liczyliśmy na większą solidarność lecz koledzy posiadający swe piękne maszyny prawdopodobnie przestraszyli się deszczu, bo nie wierzę że mają motocykle z cukru ;-)


Obstawa z Małgosią - fot. Z.Ch.


Obstawa z Małgosią - fot. Z.Ch.

wyświetlono: 1231 razy.

Komentarze

Zapoznaj się z obowiązującymi zasadami jakich przestrzegamy »
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Grupa Motocyklowa MIŚ - gmmis.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Zastrzegamy jednak sobie prawo do ich usuwania, jeśli uznamy je za nieodpowiednie.


mi 04.07.2016. 13:16

Jakoś nie pamiętam u kogo z kolegów na ślubie była w eskorcie koleżanka Małgosia, wówczas na pewno nie padało i było bezpiecznie dla motocyklistów.

miki 04.07.2016. 13:23

Ja też nie pamiętam aby Małgosia tak jeździła na ekorty ślubów.Moim zdaniem bezpieczeństwo najważniejsze!!!!

Misiek 04.07.2016. 17:16

Ja też dorzucę parę słów.
Małgosia przez ostatnie kilka lat to była tylko na zakończeniu sezonu motocyklowego i to nie na motocyklu a w szpilkach na imprezie. Więc jaka to motocyklistka.
Pewnie dlatego nie wie że bezpieczeństwo je najważniejsze. A ty Zbyszek na drugi raz zastanów się zanim coś napiszesz.

Misiek

Zw 05.07.2016. 07:35

Już nie jeżdżę od jakiegoś czasu z grupą, nie ważne z jakiego powodu bo nie o tym chciałbym napisać, ale zgadzam się z moimi przedmówcami to nie były warunki na jazdę,
tym bardziej na paradowanie przed młodą parą. Zbyszku dodawać dziegciu do miodu to żałosne.

Ww

ZCh 05.07.2016. 09:32

"Złej baletnicy przeszkadza rąbek spódnicy" , "Nie ma złej pogody dla motocyklisty , jest źle ubrany motocyklista" , " Nie ma złej pogody są tylko słabe charaktery ". Zapewne takimi przysłowiami szpanujecie w grupach motocyklistów lecz co w realu ? Odwagi misiaki ! Misiak nierozpuszczalny.

mis 05.07.2016. 11:29

Nikt nie pisał o zmokniętym motocykliście tylko o większym zagrożeniu wypadkiem na mokrej drodze a to chyba nie taki "rąbek spódnicy"

Anonymous 05.07.2016. 11:41

Witajcie z przykrością czytam te złośliwe komentarze . Jestem w grupie ponad 6 lat i co ostatnio się dzieje przechodzi wszelkie oczekiwania . Powiem inaczej serdecznie pozdrawiam tych mieszkających w naszej grupie. .."Uroda"

Ona 05.07.2016. 11:57

Ale u was pachnie jadem .... gratuluję !!! Grupa widać z was zgrana , śmiechu warte jechanie po koleżance z grupy !!!! WSTYD MISIE !!!!

on 05.07.2016. 12:02

Ale jechanie przez szefa po członkach grupy jest ok ???

On 05.07.2016. 14:16

Szef namawia i wyśmiewa tych co nie pojechali bo może nie chcieli ryzykować w taką pogodę, a sam zapomniał jak kilka miesięcy wcześniej w identycznych okolicznościach gdy była podobna pogoda zaliczył szlifa i naprawa motocykla wyniosła kilka tysięcy, więc o czym mowa, motocykle z cukru czy zdrowie

hirek 05.07.2016. 15:18

Nie przesadzajcie z tym bezpieczeństwem,pojechaliśmy na pięć maszyn i nawet przez moment nie było żadnego zagrożenia. A deszcz był przejściowy , chwilami nawet piękne słońce.

Artur 05.07.2016. 16:52

Odezwę się i ja choć już od dawna nie Miś.
Gosia pamiętam Cię z przed kilku laty kiedy i ja jeździłem z Grupą ale nie dziw się że chłopaki nie przyjechali skoro już z nimi nie jeździsz. To tak jak ja bym ich zaprosił na grilla. Jak oglądam zdjęcia to właśnie myślę że teraz jest ciekawiej niż było kiedy jeszcze ja jeździłem
Pozdrawiam
Artur

Bond Marek Bond 05.07.2016. 17:07

Ja przyjechałem dokładnie o 15:15 na Shela, tak jak było ustalone.
Mokry z Myśliborza, i nikogo nie było, postałem chwilę i pojechałem do domu. A chciałem być w Sulęcinie.
Potem ubrałem na siebie to co trzeba i pojechałem do Międzyrzecza, deszcz już nie padał.
W niedzielę byłem w Ustce u koleżanki, całą powrotną drogę padało i było super.
Pozdrawiam.

Maro 06.07.2016. 10:54

Dzisiaj przygotowując fotorelację z ostatniej soboty zobaczyłem
nowy post i pod nim komentarze.Ludzie po co to.?Pojechał kto mógł i chciał.Przecież to była obstawa wesela ,a nie ratowanie świata czy transport serca do przeszczepu .Po co się obrażać na wzajem i chwalić kto więcej i w jakich warunkach jezdzi.Zgzdzam
się ze Zbyszkiem ,że brak u nas solidarności.Gdy prosiłem o dużą frekwencję kiedy organizowałem wyjazd do szpitala do Joli i chyba to ważniejsze jak obstawa wesela na trzydziestu kilku członków pojechało nas chyba dziesięciu w tym jeden motor z Kostrzyna. Było mi naprawdę przykro ,a pogoda była idealna i sucho i do urlopów jeszcze daleko , ale chwała tym co pojechali, ci co mogli, a nie pojechali niech się wstydzą. Więc nie zaśmiecajcie takimi pierdołami naszej strony tylko popatrzcie na siebie czy wobec innych jesteście ok.Kolejny sprawdzian już w sobotę.Basia prosi o obstawę wesela swojej kuzynki.I nikt nie powie że Basia mało z nami jeżdzi czy sie nie angażuje w rozwój grupy bo jest w każdy weekend i dla grupy zrobi wszystko.

Pozdrawiam

M@ro

Marek Bond 06.07.2016. 11:50

Cześć.
Mam propozycję żeby kiedyś pojechać tu; www.wsv.de
to blisko, a miejsce bardzo fajne, techniczne cuda.

Www 06.07.2016. 14:43

Bardzo mądrze napisane maro żeby kogoś krytykować trzeba być samemu czystym.
Ja do Basi przyjadę

ZCh 06.07.2016. 14:56

Wywołany problem sprowokował do nadzwyczajnej aktywności co świadczy ,że problem jest. Było do wykonania zadanie ,które nie musi się wszystkim podobać , ale jest coś takiego jak solidarność i obowiązek a życie w stadzie polega na wiecznym kompromisie. Zamiast uderzyć się w pierś i powiedzieć sobie-zawaliłem - stchórzyłem to zakamuflowani ujadacie jak cioty o bezpieczeństwie i szpilkach Małgosi. Pozwolę sobie zinterpretować komentarz ukrytego pod nazwą \"mis\" ,że motocyklista może być mokry , bo ma odpowiedni strój , ale ma jechać po suchym asfalcie. Odwagi Misiaki ujawnijcie się to będziemy przy Waszym udziale jawnie dyskutować i udoskonalać naszą grupę. Koniec. Zbyszek

Ona 06.07.2016. 18:30

Właśnie dzięki tobie Zbyszek twojemu szowinistycznemu stosunkowi do kobiet już z wami nie jeżdżę, masz betonowe poglądy, szkoda bo jest kilka fajnych osób

Dodaj komentarz

* = wymagane pole

:

:

:


FB



Nasze cele »

Naszym celem jest skupienie niezrzeszonych miłośników ruchu motocyklowego.

Dlaczego "MIŚ" »

Dlaczego nazywamy się "MIŚ":

  • na przekór wszystkim angielskojęzycznym nazwom
Kontakt

Kontakt »

Jeżeli masz jakieś pytania, pomysły, sugestie daj nam o tym znać.